Cześć!
Od jakiegoś czasu nachodziła mnie myśl na oddanie krwi osobie potrzebującej. Na początku pomyślałam '' nie, może jednak nie; boję się''. Tak było! A to wszystko za sprawą akcji, którą zorganizowała pewna organizacja, która miała na celu zachęcić licealistów do oddania krwi. Przyjechały panie ze sprzętem i stwierdziłam '' czemu nie!''. To był mój pierwszy razy i po skończeniu pobierania krwi byłam w 100% pewna, że ostatni raz. Za pierwszym razem, przy pobieraniu krwi, czułam się okropnie, jakby - w pewnym sensie - odbierano mi powoli życie. Tak, przesadzam. Ale na prawdę czułam się fatalnie, a na dodatek pobrano mi jedynie 50 ml krwi. Czułam się z tym fatalnie...Jednak minęło sporo czasu i chyba dojrzałam do tego by ponownie spróbować ''swoich sił''.
Krótka historia.....