Cześć!
Dziś znów luźny wpis, totalnie nie zapowiedziany. Dzisiaj post dla osób które z książkami są za pan brat, a także dla tych, którzy czytają sporadycznie.Wśród wielu książek, które miałam okazję przeczytać, jest parę książek, które mogę z pewnością nazwać 'bublami'. Bublem nazywam te, które według mnie nie są warte uwagi lub czytając zanudzałam się na na śmierć. Ten post traktuje jako część 1, bo na pewno z czasem takich książek będzie przybywało. Chętnie wysłucham waszej opinii na temat wymienionych pozycji.
1. Baśniarz - A.MichaelisAbel Tannatek, outsider, wagarowicz, handlarz narkotykami. Mimo to Anna zakochuje
się w nim do szaleństwa, gdyż wie, że Abel ma jeszcze inne oblicze: łagodnego, smutnego baśniarza, opiekującego się młodszą siostrą. Niezwykła opowieść, którą snuje Abel, fascynuje Annę do tego stopnia, że dziewczyna nie może o niej zapomnieć.
Miało być pięknie, tajemniczo i romantycznie. Tak sobie wyobraziłam tę książkę, kiedy ją wzięłam do rąk. A okazała się słaba. Nudna, przewidywalna i irytująca główna bohaterka Anna, to bohaterka dość...głupia. Nie widzi świata poza swoim nowym przyjacielem, lekceważy komunikaty i ostrzeżenia. Przez pół książki myślałam tylko : ,, Po co tam znowu idziesz, głupia?! ''
albo '' nie widzisz, że to morderca?'' Książka mnie bardzo irytowała, chciałam ją dokończyć tylko dlatego, że nie lubię zostawiać nie doczytanych książek.
2. ,,Dziewczyna z pociągu -P.Hawkins

3. ,,Czerwona Królowa - V.Aveyard
Zacznę możne najpierw od tego, że książka nie jest w ogóle oryginalna. Historia nastolatki, która ratuje świat, czyli typowe odgrzewane kotlety. Na domiar złego, dziewczyna różni się od innych. Ma dar, którego nie mają inni. Szok. Dla mnie, to mieszanka wszystkich książek młodzieżowych, które dotychczas wydano. Niezgodna? Szklany Tron? Igrzyska śmierci?
2. ,,Dziewczyna z pociągu -P.Hawkins

Rachel każdego ranka dojeżdża do pracy tym samym pociągiem. Wie, że pociąg zawsze zatrzymuje się przed tym samym semaforem, dokładnie naprzeciwko szeregu domów. Zaczyna się jej nawet wydawać, że zna ludzi, którzy mieszkają w jednym z nich. Uważa, że prowadzą doskonałe życie. Gdyby tylko mogła być tak szczęśliwa jak oni.Książka tak bardzo zachwalana przez pisarzy i czytelników, a jednak tak bardzo mnie zawiodła. Męczyłam się z każdą kolejną stroną. Irytowała mnie główna bohaterka, jej problemy i rozważania. Według mnie, książka bardzo mierna.
I nagle widzi coś wstrząsającego. Widzi tylko przez chwilę, bo pociąg rusza, ale to wystarcza.Wszystko się zmienia. Rachel ma teraz okazję stać się częścią życia ludzi, których widywała jedynie z daleka. Teraz się przekonają, że jest kimś więcej niż tylko dziewczyną z pociągu.
3. ,,Czerwona Królowa - V.AveyardZacznę możne najpierw od tego, że książka nie jest w ogóle oryginalna. Historia nastolatki, która ratuje świat, czyli typowe odgrzewane kotlety. Na domiar złego, dziewczyna różni się od innych. Ma dar, którego nie mają inni. Szok. Dla mnie, to mieszanka wszystkich książek młodzieżowych, które dotychczas wydano. Niezgodna? Szklany Tron? Igrzyska śmierci?
4. Seria ,,After'' - Anna Todd
O ile pierwsza część była nawet znośna, o tyle reszta była męczarnią. Pierwszą część ,,After'' przeczytałam z zaciekawieniem, zrobiło mi się nawet smutno czytając ostatnie rozdziały książki. Drugą część przetrwałam, aczkolwiek według mnie głównymi wątkami książki była kłótnia i seks. Dziewczyna odkrywa przewinienie chłopaka, kłócą się, on ją przezywa od najgorszych, a następnego dnia lądują w łóżku. I tak co najmniej co drugi rozdział. Oszaleć można.
5. ,,Maybe Someday'' - Colleen Hoover
On, Ridge, gra na gitarze tak, że porusza każdego. Ale jego utworom brakuje jednego:tekstów. Gdy zauważa dziewczynę z sąsiedztwa śpiewającą do jego muzyki, postanawia ją bliżej poznać.Ona, Sydney, ma poukładane życie: studiuje, pracuje, jest w stabilnym związku. Wszystko to rozpada się na kawałki w ciągu kilku godzin. Wkrótce tych dwoje odkryje, że razem mogą stworzyć coś wyjątkowego. Dowiedzą się także, jak łatwo złamać czyjeś serce…"Maybe Someday" to opowieść o ludziach rozdartych między „może kiedyś” a „właśnie teraz”, o emocjach ukrytych między słowami i o muzyce, którą czuje się całym ciałem.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz