Niedawno odkryłam pewną zależność: Im mniej coś człowiek robi, tym bardziej jest zmęczony.
Ale to nie o mnie. Serio! W zeszłym tygodniu znalazłam pracę. Dodatkowo studiuję i w wolnym czasie uczę się japońskiego. Roboty przy tym ''co niemiara'', ale do rzeczy.
Jest połowa listopada, a jak nie przeczytałam żadnej książki. Żadnej.
Aktualnie jestem na 50 stronie ,,Dziewczyny z pomarańczami'', którą czyta mi się przyjemnie. Na razie może bez żadnych polotów, ale idzie. Dodatkowo pod koniec października udało mi się dokończyć w końcu ,,Dziedzictwo Ognia'' Sarah. J Maas.
A co u mnie??Nie dawno miałam urodziny! Łuhuu!
Dodatkowo, muszę pochwalić się przedziwną lampką, którą dostałam od swojej babci.
Dziwna prawda?? Idę leniuchować, bo jutro na uczelnię!