Pamiętam jak dziś, jak w okresie pomaturalnym postanowiłam wypożyczyć ''jakąś fajną książkę''. Szukałam, kręciłam się po regałach biblioteki, aż natrafiłam na ,,Szukając Alaski'' Johna Greena.
Oh! Co to była za przygoda! Nie wiem czy to kwestia zbyt długiej przerwy od czytania (spowodowanej nauką do matury) czy po prostu ta historia była ciekawa, lecz...spodobała mi się.Kurczę. Nauczyła mnie czegoś.
Tak więc, paręnaście książek później postanowiłam zakupić kolejne książki J.Greena. Jak postanowiłam - tak uczyniłam. Pamiętam jak dziś, jak mnie serce zabolało kiedy pani sprzedawczyni w świecieksiążki nabiła na kasę ,,Papierowe miasta'' za kwotę 44 zł.!
-Ile?! - pomyślałam.
No,ale dobrze. ( choć wszyscy wiemy, że w tej cenie byłbym wstanie dostać dwie książki)
Zapłaciłam,po czym udałam się do ''kerfura'' i ujrzałam ,,Will Grayson,Will Grayson'' w atrakcyjnej cenie ( około 21 zł) , tak więc....AŻ ŻAL NIE WZIĄĆ!
Niestety, do tej pory nie przeczytałam. Mija dokładnie rok odkąd je zakupiałam i bardzo się tego wstydzę. Jest to chyba dobry czas na...przeczytanie!
**Od której tylko zacząć? **