Jestem okropnie zawiedziona.
Ja, jako wierna fanka Szklanego Tronu jestem przeogromnie zawiedziona ,,Dziedzictwem Ognia''. Czytanie jej, ogromnie mnie nużyło,a w szczególności wątek wiedźm i Aediona. Wiecie co?
Brakowało mi chyba wątku miłosnego. Wydaje mi się, że w poprzednich częściach, każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Był wątek uczuciowy Aelin z Chaolem, przyjaźń między zabójczynią a Nahemią, spisek króla i końcowa walka, czyli wszystko to co lubię. W ,,Dziedzictwie Ognia'' myślę, że sporo wątków można było ominąć. Były momenty, że zostawiałam książkę na parę dni, bo nie mogłam jej czytać.
Książkę oceniłam na jako 7/10. Myślę, że to uczciwa ocena, bo bardzo lubię tę serię, a jednak przeogromnie mnie zawiodła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz