środa, 10 sierpnia 2016

Dostałam się!




Każdy w swoim życiu ma jakieś marzenia. Skok ze spadochronu, wycieczka do Hondurasu, lot     szybowcem czy  nowy samochód....Ja natomiast wymarzyłam sobie by studiować języki. By móc bez problemu porozumiewać się z ludźmi z całego świata.
Kiedy stanęłam przed wyborem kierunku, którego miałabym studiować, padłam w panikę. Przez całą klasę maturalną marzyłam o kosmetologii. Uczyłam się na biologię, by jak najlepiej zdać ten przedmiot na maturze. I co?
W momencie ostatecznego wyboru wybrałam filologię hiszpańską. 
Czy żałuję? Nie wiem. Na pewno żałuję, że nie poszłam wpierw na filologię angielską o której marzę do tej pory. Dlatego po paru miesiącach studiowania Iberystyki, postanowiłam, że na nowy rok zapiszę się dodatkowo na filologię angielską. 
Stresik był. Przyznaje. Kiedy dostałam wiadomość, że wyniki będą po tygodniu, myślałam, że wykituję. To chyba był dobry znak. Dzisiaj, dokładnie godzinę temu dostałam wiadomość.
Kandydacie,
Uprzejmie informujemy, że zostałeś przyjęty na studia w Uniwersytecie....
Gratulujemy! 

Matko! Hip Hip- huraaa!!!
Co za radość mnie ogarnęła. Ile myśli mi napłynęło do głowy! Ile planów! Moje wszystkie plany powoli nabierają koloru i realności. Także...zabieram się za naukę!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz