środa, 22 czerwca 2016

Lipcowy miszmasz, czyli: Korona,Pani Noc i wiele innych.


Czerwiec okazuje się być miesiącem pełnym stresu, napięcia i braku czasu. Miałam ogromne plany co do siebie i niestety muszę przełożyć to o co najmniej 3 tygodnie, czyli do lipca. 
Jednak, początek sesji, która właśnie dzisiaj się rozpoczęła, zaowocowała pójściem do biblioteki.
Tak dawno tak nie byłam, a jak miło było spotkać Panie bibliotekarki, usłyszeć ten harmider dobiegający ze stanowiska z komputerami. Ach. Miód dla uszu. 

Zaadoptowałam na co najmniej miesiąc parę książek, wartych uwagi. Przede wszystkim mocno wyczekiwaną kolejną część ,,Rywalek'' Kiery Cass
Okładka spośród wszystkich okładek serii jest jedną z gorszych.  Przykuwa uwagę, ale moje ''sokole oko'' ( dedykacja dla sokolego oka! ) dostrzegło pewną nieprawidłowość. A dokładnie ciało dziewczyny na okładce. Czy aby coś tutaj nie jest ''nietak''?
Według mnie twarz jak i ręka wygląda jak doczepiona, na dodatek brak piersi czy tkz. dekoltu na którym zaczepiona jest sukienka.
Czy ktoś też to widzi????


Tytuł: Korona
Autor: Kiera Cass









  • Kolejna perełka to  ,,Przeznaczeni'' Katarzyny Grocholi. 
  • Pani Noc - C.Clare - tutaj mam dylemat czy był sens wypożyczać skoro nie miałam okazji żadnej z jej książek przeczytać. Co o tym sądzicie? Czytać? Okładka książki wzbudza we mnie niesamowite emocje. Trzeba przyznać, że jest piękna.
 



Tytuł: Pani Noc
Autor: Cassandra Clare
Stron: 827
Cena: 49 zł








  • ,,Miłość w czasach zagłady'' - Hanni Munzer 
Dostatnie tego tytułu nie wzbudziło we mnie takich emocji jak z innymi książkami. Nie wiem czy jestem już przesiąknięta fantastyką, że mam obawy przed obyczajówkami - bo chyba do takiej kategorii mogę zaszufladkować książkę - ale mimo wszystko wypożyczyłam. Jadąc z powrotem do domu, otworzyłam książkę aby ją obejrzeć z każdej strony i ''niechcący'' przeczytałam stronę. Dwie. Osiemdziesiąt.
MATKO! Ile nie wyobrażalnie ciekawych historii, ile emocji i ciekawych postaci.
LUDZIE! Po prostu nie mogę się doczekać aż ją skończę. A właściwie nie. Nie jak skończę, ale jak dowiem się prawdy na różne dręczące mnie pytania w związku z historią bohaterki. Jeej...
Zakochałam się, co tu dużo mówić.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz